"Trudno się spodziewać innych decyzji". Co zrobi Nawrocki ws. obniżki cen paliw?
Podczas czwartkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk poinformował, że rząd podjął decyzję o obniżce VAT i akcyzy na paliwo z 23 proc. do 8 proc. Obniżka w ramach pakietu CPN ma być jedynie tymczasowa – jest związana z wojną na Bliskim Wschodzie i będącego jej rezultatem wzrostu cen paliw. Rząd wprowadzi zarazem tymczasową cenę maksymalną na paliwa.
Projekt ustawy w tej sprawie jest obecnie procedowany w Sejmie w trybie pilnym. Jak wskazywał w piątek rano minister energii Miłosz Motyka, wszystko wskazuje na to, że jeszcze dziś ustawa trafi na biurko prezydenta. Jeśli Karol Nawrocki ją podpisze, pierwsze obniżki na stacjach paliw powinny być widoczne jeszcze w ten weekend.
Co zrobi Nawrocki?
Jak wskazuje Wirtualna Polska, w Pałacu Prezydenckim panuje przekonanie, że nie powinno być problemu z zaakceptowaniem ustawy obniżającej ceny paliw, o ile nie będzie w niej "wrzutek".
– Czekamy na konkrety. Jak to będzie ustawa czy ustawy po prostu obniżające ceny paliw i ustalające cenę maksymalną, bez żadnych wrzutek, to prezydent podpisze ustawę. Trudno się spodziewać innych decyzji – mówi jeden ze współpracowników Nawrockiego.
Jednocześnie urzędnicy wskazują, że problem rosnących cen paliw jest znany od co najmniej trzech tygodni. W tym czasie rząd Donalda Tuska nie zrobił nic, aby to zmienić. Obecny pośpiech to efekt wcześniejszych zaniechań.
Wiadomo, że w piątek prezydent Nawrocki udaje się do USA na konserwatywną konferencję CPAK. Jego współpracownicy zapewniają jednak, że to nie problem.
– Nie ma żadnego problemu, zarówno ustawy, jak i postanowienia można podpisywać zdalnie, więc jak prezydent będzie chciał, to nie ma żadnego problemu – wskazuje osoba z otoczenia prezydenta. Z kolei politycy PiS wskazują, że ustawa o obniżce paliw jest z tych, których się "nie wetuje".
– Ludzie by go zgrillowali, gdyby to zrobił – powiedział jeden z nich.